Razem z odwagą i współczuciem, o których pisałam wcześniej:
w naszej wyprawie ku życiu całym sercem, która rozpoczniemy 6 września na Poduchowym Spotkaniu Rozwojowym, pomoże nam umiejętność tworzenia więzi.
Brene Brown definiuje więzi jako rodzaj energii, która powstaje między ludźmi, gdy czują się oni zauważeni, wysłuchani i docenieni, kiedy mogą brać i dawać, nie będąc oceniani, i kiedy ich związki są dla innych źródłem wsparcia i siły.
Marzy mi się, aby nasze spotkania, stały się bezpiecznym gruntem do tworzenia więzi.
“Prawdę mówiąc, tworzenie więzi jest wpisane w nasze biologiczne oprogramowanie. Od samego urodzenia potrzebujemy więzi, by móc się rozwijać emocjonalnie, fizycznie , duchowo i intelektualnie.” Brene Brown
Doktor Brown podkreśla w “Darach niedoskonałości” różnicę między komunikowaniem się, a tworzeniem więzi:
“ Technika tworzy bowiem złudzenie więzi tam, gdzie tak naprawdę nie może być o nich mowy; a w każdym razie nie są to takie więzi, jakich potrzebujemy. Nasz wiek zwariował na punkcie techniki, a my coraz częściej mylimy komunikację z nawiązywaniem więzi. To, że przebywamy w sieci, nie oznacza automatycznie, że jesteśmy wysłuchani i zrozumiani.”
Przy tym fragmencie mam ochotę dodać od siebie, że bycie wysłuchanym i zrozumianym, nie zawsze ma miejsce w relacji twarzą w twarz i wtedy również trudno mówić o tworzeniu więzi.
Co stanowi przeszkodę w nawiązywaniu więzi?
“[…]to jaką wagę w danej kulturze przykłada się do tego, by “przejść przez coś samemu” Czasami wydaje się, że odnosimy sukces, tylko jeśli nie potrzebujemy pomocy. Wielu z nas chętnie wyciąga pomocną dłoń, ale niechętnie prosimy o cokolwiek. Wygląda to tak, jakbyśmy dzielili świat na tych, którzy potrzebują pomocy, i na tych, którzy jej udzielają. Ale tak naprawdę potrzebujemy jednego i drugiego.” B.Brown
Proszenie o pomoc jest elementem tworzenia więzi i krokiem na drodze do wychodzenia z perfekcjonizmu, ponieważ wymaga przyznania się przed drugim człowiekiem do własnej słabości i niedoskonałości.
“Podróż w Autentyczność nie może przebiegać po linii najmniejszego oporu. Wymaga ona świadomości i wyborów. I szczerze mówiąc, przeciwstawia się ona do pewnego stopnia kulturze. Chęć opowiedzenia swojej historii, poczucia bólu innych i nawiązania rzeczywistych więzi w świecie, w którym coraz bardziej one znikają, nie mogą być powierzchowne”
To do czego się będziemy przygotowali ćwicząc odwagę, współczucie i tworzenie więzi również w trakcie cyklu 10 spotkań wokół “Darów niedoskonałości “ Brene Brown, to stanięcie w prawdzie przed sobą i innymi ludźmi i wypowiedzenie na głos” Jestem całym sercem z wami”.
Wierzę mocno, że to jest możliwe, abyśmy poczuli gotowość i mieli odwagę by to zrobić.
Więcej o samym wydarzeniu tutaj:


