Siła codziennych rytuałów

Oj czekałam na ten poranek!

Na powrót do moich porannych rytuałów, w mieszkaniu gdzie nie ma nikogo poza mną !

Zakupy bez pospiechu i świadome wybieranie tego co mam ochotę zjeść.

Jestem jedną z tych osób, które stają w sklepie i nim wezmą coś do ręki skanują wzrokiem wszystkie regały, po czym wkładają do koszyka to co faktycznie do niech „woła”.

Jeszcze się nie rozkręciłam w kupowaniu na rynku, bo tam jednak czas się liczy ;-), trzeba się decydować i „dupy nie zawracać” jak to mówi mój rodziciel 🙂

Myślę, że się w tym w końcu odnajdę, bo jednak jakość i kasa za jedzenie ma znaczenie.

Zaczęłam celebrować moje śniadania jakiś rok temu,  po przeczytaniu książki: „ Prostota. Siła codziennych rytuałów” Brooke McAlary

Autorka zachęciła mnie tymi słowami:

„ Rytuał to regularnie powtarzany, formalny, ceremonialny akt. Rytuały niosą w sobie powagę i znaczenie, a ludzie traktują je jako coś ważnego. Zachęcam was, byście nadali odpowiednią wagę i znaczenie niektórym powszednim czynnościom. Taka operacja wynosi je ponad poziom nudnej prozaiczności i pomaga naprawdę docenić i zwracać uwagę na to, co robicie.”

Brooke McAlary

 

Dbam o moją chwilę śniadaniowego zatrzymania /świętowania, ponieważ pomaga mi ona wejść w kreatywność, docenić to co mam, odprężyć się, skupić myśli oraz przejść do innych działań bez napięcia.

Odpuściłam swój rytuał na czas świąt, gdy poranki były rodzinnym czasem.

Przyjemnie jest wrócić do powolności i znów rozsmakować się w momencie ciszy. 

A wy ?

Macie jakieś swoje codzienne rytuały, z których czerpiecie siłę?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *