Podejmując wysiłek razem

Ciekawe jest dla mnie to, że będąc na warsztatach rozwojowych czy innej formie dokształcania, mam śmiałość pisania o tym co dla mnie znaczy uczestnictwo w danym wydarzeniu i co z niego wynoszę, gdy jednak sprawa dotyczy rozwoju duchowego zauważam u siebie pewien stopień skrępowania i długo zastanawiałam się czy w ogóle o tym pisać, a jeśli tak, to w jaki sposób.

Odsłanianie się, poprzez mówienie o mojej wierze nadal wywołuje we mnie obawę przed oceną i odrzuceniem.

Mam jednak poczucie, że jeśli chcę żyć autentycznie, żyć w zgodzie ze sobą i wyznawanymi wartościami, komunikowanie kim jestem również na poziomie duchowości jest ważne.

Brene Brown pisze:

“Duchowość polega na tym, by uznać fakt, że wszyscy jesteśmy nierozerwalnie połączeni poprzez siły, które wykraczają poza nasze własne, czerpać z tego radość i zrozumieć, że połączenie z tymi siłami i innymi ludźmi wynika z miłości i współczucia. Korzystanie z duchowości daje naszemu życiu odpowiednią perspektywę, znaczenie, cel”.

Dla mnie niezmiennie od wielu lat siłą, która wykracza poza moją własną jest Bóg wokół którego buduję swoją duchowość.

Początkowo przynależałam do wspólnoty młodzieżowej, później akademickiej, w której poznaliśmy się z Michałem 🙂 TAK! Poznałam swojego fajowego męża w kościele 🙂 i gdy staliśmy się małżeństwem, naturalnym dla nas było znalezienie wspólnoty, w której będziemy mogli wzrastać duchowo jako para.

Ostatni weekend spędziliśmy z Michałem na rekolekcjach, na które pojechaliśmy w grupie zaprzyjaźnionych małżeństw, z którymi od 5 lat jesteśmy we wspólnocie Equipes Notre-Dame.

Otóż to! jest nas więcej i spotykamy się co miesiąc, by wzajemnie sobie pomagać w formacji duchowej 🙂
Ufff napisałam to i palce nie zdrętwiały mi ze strachu 😅

A teraz do sedna 🤲

Rekolekcje, w których braliśmy udział były dla nas zaproszeniem do rozważań wokół dialogu i autentyczności w naszej relacji małżeńskiej, a także czasem weryfikacji na jakim etapie rozwoju duchowego jesteśmy jako wspólnota.

Stawaliśmy m.in. przed pytaniami:

👉czy chcemy i potrafimy być autentyczni w małżeństwie?

👉czy dostrzegamy, że dialog służy przyjrzeniu się w jaki sposób podejmujemy wysiłek budowania naszej relacji?
co oznacza dla nas wysiłek ?

👉co każde z nas i my jako małżeństwo dajemy swojej wspólnocie?

Powiem wam, że niezależnie od tego czy staję w prawdzie, będąc na kursie wspierającym budowanie samoświadomości, czy będąc na rekolekcjach, zawsze przekonuję się o tym samym:

🌱w kryzysie jest rozwój

🌱tworzenie autentycznych i zdrowych relacji wymaga wysiłku jakim jest odważna praca nad sobą

🌱aby móc zobaczyć i zrozumieć więcej, potrzebna jest otwartość na perspektywę inną niż własna

Ten weekend był dobrym, chociaż niełatwym czasem, w którym karmiliśmy się duchowo jako małżeństwo i relacyjnie jako członkowie wspólnoty, a gdy wróciliśmy do domu całym sercem świętowaliśmy urodziny naszego starszego syna, który jest upragnionym i cudownym owocem naszej miłości.

Czuję, że jestem częścią większej całości !

Dobrze jest czuć i wiedzieć, że JESTEM CHCIANA i NIE JESTEM SAMA ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *