O mózgowym przeznaczeniu

Kilka dni przed wyjazdem do Krakowa rozmawiałam z bliską mi osobą:

Ja: Wiesz, że Ja od miesiąca czytam książkę, która ma 100 stron?

Ona: Ty?

Ja: No ja, mózg mam wypełniony po brzegi, kurde ja czuję, że tam już nie ma miejsca?

Ona: Rozumiem. Masz poczucie, że w twoim mózgu brakuje miejsca na nowe informacje ?

Ja: No i w ogóle mam wrażenie, że on jest taki przeładowany, że jest tam bałagan i brakuje struktury.

Ona: Słyszę, że to jest dla Ciebie trudne.

Ja: Bardzo. Bo wiesz, ja nie czuję się z tym dobrze, mam w sobie niepokój i fizycznie boli mnie głowa.

Ona: hmmm

Ja: Myślę, że potrzebuję zatrzymania, odpoczynku i zmiany.

Ona: chciałabyś dać sobie przestrzeń również w mózgu by przyjąć coś nowego.

Ja: Oj tak. Chciałabym!

Ona: To co możesz dla siebie zrobić, by sobie to dać?

Po tej empatycznej rozmowie postanowiłam, że zacznę robić miejsce na nowe.

W kolejnych dniach skupiłam się na mniejszej ilości rzeczy, ograniczyłam pracę i robiłam większe przerwy między działaniami.

Dawałam sobie czas na odpoczynek.

Nim pojechałam na dworzec zerknęłam na półkę z książkami, które miałam w planie przeczytać i sięgnęłam po : “Zintegrowany mózg- zintegrowane dziecko” Daniela J. Siegela i Tiny Payne Bryson.

Uśmiechnęłam się do tytułu i pomyślałam sobie:

No raczej! Przecież ja właśnie chcę zintegrować swój mózg, Jeeedziemy :)!

Oj jak mi się dobrze to czyta!

Autorzy piszą w tak przystępny sposób, o tym co się dzieje w głowie, że naprawdę czytanie tej książki to rozwojowa przyjemność!

W Krakowie na Kursie NVC, którego temat brzmiał “Bliżej dziecka” po pierwszych 20 minutach okazało się, że poza tym o czym wiedziałam z programu, że będziemy omawiali, dodatkowo porozmawiamy o mózgu i wspieraniu integracji emocjonalnej.

Serio? No hello!

Jedna z koncepcji jaka pojawiła się na szkoleniu pochodziła z książki, którą zabrałam ze sobą do Krakowa.

Naprawdę się tego nie spodziewałam.

Myślę sobie, że tak musiało być i że nie potrzebuję więcej sygnałów, które mówią mi o tym, że pora wypłynąć na “rzekę dobrego samopoczucia” o której więcej napiszę już niebawem :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *