Kilka lat temu zetknęłam się z Narzędziami szkoleniowymi Points Of You(R) i wiedziałam, że chcę ich używać w swojej pracy.
Kończyłam wtedy szkołę trenerów, znałam zasady dobierania i korzystania z narzędzi trenerskich w pracy z klientami.
Szukałam metod pracy, które byłyby wspierające dla uczestników spotkań na drodze do poszukiwania kontekstów i zmiany perspektywy.
Wiele razy doświadczyłam na sobie pracy kartami Points Of You (R), nim pokazałam je na warsztatach.
Ja po prostu wierzę w to, że nim zacznie się stosować jakieś narzędzia w pracy rozwojowej, trzeba je dobrze poznać i wielokrotnie doświadczyć ich siły oddziaływania na sobie, by świadomie móc korzystać z niech w pracy.
Gdy projektuję warsztat to zawsze zastanawiam się nad tym czego i w jakim stopniu użyć, trzymając się celu spotkania.
Dla mnie pytania: DLACZEGO ? i PO CO? Są kluczowe również przy wyborze narzędzi.
Dostrzegłam w The Coaching Game , Punctum oraz Faces duże spektrum możliwości działania, dlatego w moich warsztatach regularnie pojawia się jedna z tych gier coachingowych.
Mam tak, że muszę widzieć sens nim coś zrobię i czegoś użyję wobec ludzi.
Zarówno na poziomie projektowania warsztatu, jak i w trakcie prowadzenia spotkania, dbam o to, by zostawiać przestrzeń na zmianę.
Warsztat ma dla mnie sens wtedy, gdy jest osadzony na potrzebach uczestników i dostosowany formą do nich, tak by mogli z niego zaczerpnąć jak najwięcej dla siebie.
Ważne jest dla mnie by pielęgnować w sobie uważności, elastyczność i otwartość na to co pokazuje mi grupa.
Jeśli narzędzie , które wybrałam, nie odpowiada uczestnikom, zmieniam je na takie, które pomoże im zbliżyć się do planowanych przez nich efektów.
Dostrzegam, że wtedy gdy działaniu towarzyszy zaangażowanie i swobodne doświadczenie, jest miejsce na naukę i wypracowywanie rozwiązań.
Ważne jest dla mnie również to by narzędzia, których używam były spójne ze mną.
Dlatego w tym roku, mimo dostępnych już na rynku kart potrzeb, zdecydowałam się opracować na podstawie różnych źródeł związanych z Porozumieniem bez Przemocy, własne karty potrzeb i uzupełnić je kartami uczuć.
Chciałam mieć narzędzie, które będzie wizualnie zgodne z moją estetyką, ale przede wszystkim treściowo, będzie uwzględniało różne konteksty.
Obserwuje jak uczestnicy na nie reagują i sprawdzam z nimi, co ich wzmacnia ,a co przeszkadza w uzyskiwaniu odpowiedzi na postawione pytania.
Wierzę w to, że każde narzędzia może okazać się pomocne, o ile mamy świadomość tego w jakim celu i z jaką intencją go używamy.


