O owocach Programu Rozwoju Odwagi, będę pewnie pisała miliardy razy.
Ta półroczna podróż w głąb siebie, zmieniła mnie na wielu poziomach.
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o swoim przywództwie.
Wczoraj pracowaliśmy w grupie “odważnych wojowników” nad nazwaniem filarów swojego przywództwa.
W twórczym procesie, dotarłam do źródła tego kim jestem i z czego czerpię, by prowadzić innych.
Jestem Dzikim Dzieckiem.
Dzikie Dziecko kocha: naturę, swobodę, ruch, jedzenie, dotyk, pragnie przynależeć i być wolne.
Jestem Dzikim Dzieckiem, które potrzebuje wioski.
Moją misją jest budowanie wiosek wsparcia, w których każdy jest ważny.
Wierzę, że ludzie są darem i mogą wymieniać się między sobą tym co mają oraz współdziałać, dając innym to czego potrzebują by wzrastać.
Duchowość Dzikiego Dziecka popycha je w stronę empatii.
Moja Empatia dotyczy innych i mnie samej.
W moim empatycznym przywództwie są granice i jest widzenie własnych potrzeb oraz potrzeb innych ludzi.
Pragnę zapraszać do pójścia za mną, tych którzy potrzebują otulenia, zrozumienia, bycia widzianym i słyszanym, dla których bliskość jest ważna, którzy pragną uwierzyć, że wrażliwość jest siłą.
Dzikie dziecko świętuje życie i potrafi czerpać z niego garściami.
Ci, którzy mnie poznają bywają zaskoczeni moją dynamicznością i wysoką energią.
Oto kim jestem: Jestem Świętowaniem.
Cenię i celebruję życie.
Tworzę przestrzenie do pracy i odpoczynku, do wysiłku i relaksu, bo wierzę w zrównoważony rozwój.
Dbam o czas wspólnego biesiadowania, dlatego na moich spotkaniach nie brakuje jedzenia i wygodnych miejsc do zasiadania i rozmawiania.
Takie jest moje przywództwo, do którego Was zapraszam.



