Jak oni pracują

Gdy zaczynałam pracę w gabinecie, pytałam innych terapeutów/terapeutek o to:

  • jak pracują?
  • ile przyjmują osób jednego dnia?
  • jak często robią przerwy?
  • jak godzą pracę z innymi aktywnościami i życiem rodzinnym?

Ich odpowiedzi mogłabym podsumować wnioskiem: każdy inaczej !🤣🙂

Sięgnęłam po „ Jak oni pracują.” Agaty Napiórkowskiej sprawnym ruchem, lecz bez wyraźnego powodu.

Teraz się cieszę, że to zrobiłam.

Inspiruje mnie szczerość, z jaką rozmówcy ( polscy pisarze i pisarki, malarki, malarze, reżyserzy , rysownicy i inni znani ludzie twórczego świata)odpowiadają na pytania autorki.

Siedząc w parku przeglądam przeczytane strony i zaznaczone fragmenty. Ponownie bawi mnie to jak mam z niektórymi sprawami podobnie, albo zaskakuje jak mam inaczej.

Ciekawe jak wy z tym macie😉

🖋„ Cały czas muszę coś robić. Pewnie wynika to z lęku przed byciem sam na sam ze sobą. Robię rzeczy wyłącznie pożyteczne. Wymyśliłem, że dla higieny psychicznej muszę mieć wolne weekendy. Odkryłem, że jak mam wolny weekend, pracuje wydajniej w tygodniu.
[I co robisz w weekendy? (pyta autorka)]
To jest, kurwa, piekło! Ja się wtedy męczę! Nie mogę doczekać się poniedziałku, gdy zacznie się ogórka.”

Łukasz Orbitowski

🎨„ Mam dużo niewiarę i podejrzliwości w stosunku do ludzi, którzy twierdzą, że organizują sobie życie, jak chcą i jak zaplanują. Planować można coś z grubsza. Zaplanowałem, owszem, że będę malarzem, ale to przypadek sprawił, że miałem znakomitych profesorów: intelektualistów z poczuciem humoru i dystansem. Wszechświat stoi na przypadku. Wiem, że istnieją osobniki, które funkcjonują według wcześniej ułożonego planu. Jakiś porządek musi w tym wszystkim być. U mnie ten wyższy porządek polega na tym, że czuję potrzebę działania. Zmienia się tylko taktyka.”

Józef Wilkoń

🖌„ Dla relaksu jem i śpię. Nie lubię jeść sam. Kojarzy mi się to z kwintesencją samotności. Jedzenie lubię jaką czynność społeczna. Ale kiedy je w towarzystwie przyjaciół, i tak zwykle rozmawiamy o pracy.”

Michał Rusinek

🖌 ” Jeśli pracuję, przydaje się duży zaparzacz do kawy. Przygotowuję cały dzbanek kawy z cynamonem i cukrem wanilinowym (Wiedziałaś, że to cukier wanilinowy, a nie waniliowy? Całe życie żyliśmy w błędzie !.) Najlepiej pracuje mi się w kuchni. próbowałem pracować przy biurku, ale czułem się jak pies przywiązany do budy.”

Michał „Śledziu” Śledziński

Dygresja:

Ponieważ pisanie jest też częścią mojej aktywności zawodowej, dojrzewam do tego by nazywać je pracą.

Chociaż przyznam szczerze, że bardziej to co robię, czyli czytanie książek i ich recenzowanie nazwałabym „półpracą”  jak to określa Łukasz Orbitowski :

” Tak samo uprawniona byłaby oczywiście nazwa ” półodpoczynek”, jednak „praca” nacechowana jest większym optymizmem. Ludzie lubią odpoczywać, nie lubią pracować, „półpraca” jest więc zmniejszoną pracą, a „półodpoczynek” byłby zmniejszonym odpoczynkiem, co źle się kojarzy.” 🙂

Jeśli macie ochotę na więcej owoców mojej półpracy 🙂 zapraszam, was na Instagram Łódzkiego Centrum Gestalt  
tam w każdy poniedziałek znajdziecie książkową inspirację !

#książkoweinspiracje #jakonipracują #rytmpracy #rytmżycia #każdyinaczej #wzgodziezesobą #twórczość #atyści #pisarz #wolnyzawód #psychoterapia #gestalt #sięganie#lodzkiecentrumgestalt

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *