Dziecięcy pęd do przyjemności

Po kilku godzinach zajęć online, na których słuchałam o matrycach przywiązania i sytuacjach edypalnych, ledwo podnoszę głowę z oparcia sofy.

Przyglądanie się etapom rozwoju dziecka od momentu narodzin do 5 roku życia z uwzględnieniem potrzeb dziecka, na które dorosły może odpowiedzieć w sposób adekwatny i zdrowy dla dziecka lub krzywdzący i naruszający więź z dzieckiem, przygniotło mnie nieco.

Oczywiście ma znaczenie to, że poza tym, że jestem terapeutką w trakcie szkolenia to jestem mamą i zestawiałam dostarczane mi dziś informacje z własnym doświadczeniem rodzicielskim.

Gdy prowadząca powiedziała, że dwulatki toczą: „ walkę o przyjemność w zenicie” miałam retrospekcje wielu akcji, gdy jeden czy drugi syn będąc dwulatkiem potrafił krzyczeć w głos i walić głową w podłogę po tym jak przerywałam mu zabawę( np: trzaskanie drzwiami, wylewanie wody za wannę).

To są naprawdę żywe wspomnienia matczynej frustracji i przeciążenia, z czasu gdy wielogodzinna opieka nad dzieckiem, które jest kopalnią szalonych pomysłów przekraczała moje możliwości świadomego reagowania.

Znów myślę o tym, o ile łatwiej by mi było przyjmować naturalny „pęd do przyjemności” małego dziecka gdybym w ciągu dnia dzieliła opiekę nad nim z większą ilością chętnych i zaangażowanych dorosłych.

Myślę,  że będąc w mniejszym wyczerpaniu mogłabym również bez lęku sięgać po swoje „ Nie” i przyjmować „ Nie” dziecka w zwiększą akceptacją.

Wracam zatem do tego o czym najczęściej rozmawiam z rodzicami na warsztatach i konsultacjach:

🌿 poza poszerzaniem swojej świadomości, potrzebujemy jako mamy i ojcowie drugiego dorosłego, a najlepiej to swojej „wioski dorosłych” by nasze dzieci mogły zdrowo i bezpiecznie wzrastać.

Moja dzisiejsza wędrówka rozwojowo-sentymentalna spowodowała, że czuję się tak jakbym opadła z sił.

To co mogę dla siebie teraz zrobić to pobyć z tym co we mnie się dzieje i dać się otulić miękkim kocem czułości tym, którzy są blisko ❤️

Wysyłam całe mnóstwo ciepłych myśli do wszystkich rodziców, którzy podejmują trud budowania bezpiecznej więzi ze swoimi dziećmi i którym nie zawsze wychodzi z różnych powodów 🤲

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *