W poniedziałek podczas „Poduchowego spotkania rozwojowego ” będę rozmawiała z uczestnikami o odwadze.
Skorzystamy w tym temacie z metafory areny wg metodologii Brene Brown.
Będziemy przyglądali się m.in. temu jak radzimy sobie z obecnością krytyków w naszym życiu, w chwilach gdy decydujemy się być odważni.
Wiem, jak na mnie od lat działa krytyka i z jakim trudem łapię w takich chwilach równowagę, uwzględniając własną wrażliwość.
To co mi pomagało i pomaga teraz uporać się z krytyką i wstydem, to zwrócenie się z tym czego doświadczam do innych ludzi.
Do takich ludzi, o których Brene Brown pisze, że tworzą siatką zabezpieczającą :
“Gdy przestajemy troszczyć się o to, co inni ludzie sobie pomyślą, tracimy naszą zdolność do tworzenia więzi.
Gdy to, co inni ludzie sobie pomyślą, definiuje nas, tracimy chęć, by być wrażliwymi.
Jeśli puszczamy mimo uszu całą krytykę, tracimy ważną informację zwrotną, jeśli jednak poddamy się skierowanej ku nam nienawiści, nasz duch zostanie złamany.
To lina do akrobacji, przeciwstawianie się wstydowi to nasz drążek do podtrzymywania równowagi, a rozpięta poniżej siatka zabezpieczająca to jedna lub dwie osoby w naszym życiu, które mogą pomóc nam skonfrontować z rzeczywistością skierowane do nas słowa nacechowane krytycyzmem i cynizmem.”
Brene Brown “Z wielką odwagą”
Ważnym pytaniem dla mnie jest:
do których ludzi w chwilach odwagi mam większy dostęp?


