Zamiast wstydu wybieram upokorzenie

https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/zaskoczony-młoda-kobieta-spojrzenie-na-aparat-fotograficzny_1124643.htm"

Przeczytałam “Dary Niedoskonałości “ Brene Brown dwa razy.

Czytałam również “Z wielką odwagą”

Miałam już pojęcie o tym, że jest różnica między wstydem, a poczuciem winy.

Wstyd nas określa np. jestem głupi, a poczucie winy, skupia się na naszym zachowaniu, a nie na nas samych np: zrobiłem coś głupiego.

Wstyd dociera do samego trzonu mojego “Ja” .

Jest bardzo silnym odczuciem, w którym doświadcza się samotności.

Wstyd w metodologii Brene Brown rozumiany jest jako:

“ lęk przed oceną i  w jej konsekwencji, przed odrzuceniem, to coś, co uniemożliwia nam pójście do przodu.”

Poczucie winy natomiast daje przestrzeń do zmiany.

W poczuciu winy ważne jest to , co się zrobiło.

Nie dotyczy nas samych, lecz naszych zachowań.

I w tym ujęciu, daje nam ono możliwość zamiany na inne, bardziej wspierające zachowanie.

Wracając do przeczytanych książek, zadziwiające było dla mnie odkrycie, że nie pamiętałam niczego o upokorzeniu, które jak się okazało w ostatnią sobotę zaczęło mieć dla mnie kluczowe znaczenie.

Może nie samo upokorzenie, ale rozróżnienie go od wstydu.

“To co wyróżnia upokorzenie, to poczucie, że NIE ZASŁUŻYLIŚMY  na to, jak nas potraktowano.“

Ufff jaka ulga, że ono istnieje, że nie muszę zostać z samym wstydem i myśleć o sobie, że jestem najgorszym człowiekiem na świecie.

Bo tak to niestety może zadziałać.

Wstyd zmienia to co o sobie myślimy, na takie wyobrażenie o sobie, które nas dobija zamiast dać nam wzrastać.

Kiedy pracowaliśmy podczas sobotniego warsztatu w Częstochowie ze wstydem, przypominaliśmy sobie sytuacje z naszego życia, w których go doświadczyliśmy.

Niestety, gdy wspominałam sytuacje ze swojego dzieciństwa i okresu szkolnego, widziałam jak silne na poziomie doznań fizycznych i psychicznych było dla mnie odczuwanie wstydu.

Wtedy nie myślałam, że to co inni robią wobec mnie: bawią się moim kosztem, wyśmiewają, podkreślają moje niedoskonałości,  nie ma prawa mi się wydarzać, że uderza to we mnie jako  człowieka, a ja na to nie zasługuję.

Myślałam jako dziecko i nastolatka ,że jestem taka jak o mnie mówią inni.

Na szczęście z biegiem czasu i wchodzeniem w kolejne  doświadczenia,  uczyłam się stawiania granic.

I teraz gdy pracowałam z jednym ćwiczeniem zobaczyłam, że chwile, w których doświadczam wstydu zdarzają mi się coraz rzadziej.

Zdecydowanie częściej czuję się upokorzona lub zakłopotana, odczuwam też poczucie winy, ten zestaw jest jednak znacznie bardziej sprzyjający mojemu życiu pełnym sercem niż branie tego co daje mi wstyd.

Myślę o moich synach i o tym jak często zdarza mi się ich zawstydzać lub dawać przyzwolenie na zawstydzanie ich, zapominając o tym, że oni nie potrafią się jeszcze obronić.

Przecież wstyd jest społeczny, jest tam gdzie są ludzie, a ja i moje dzieci żyjemy wśród ludzi, co zatem można zrobić, by zacząć bronić się przed wstydem ?

“Jeśli chcemy próbować uodpornić się na wstyd i tworzyć własną historię, powinniśmy zacząć od następujących pytań. Odpowiedzi na nie mogą zmienić nasze życie.

  1. Kim się stajesz, kiedy dajesz się wpędzić we wstyd?

  2. Jak się przed nim chronisz?

  3. Do kogo się zwracasz, by przejść przez te wszystkie złośliwości, płacze i ucieczki czy próby przypodobania się innym?

  4. Co wymagającego dużej odwagi możesz dla siebie zrobić, kiedy czujesz się mały i skrzywdzony? ”                                                                                                                  Brene Brown „Dary niedoskonałości”

No właśnie co ja mogę dla siebie zrobić i jak mogę wesprzeć moje dzieci w budowaniu odporności na wstyd?

Z tym pytaniem, myślę że warto jest pobyć przez jakiś czas.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *